Greckie akcenty w południowej Polsce

Grecja wydaje się być Polakom krajem mocno egzotycznym, kojarzącym się przede wszystkim z turystyką, gdyż w ostatnich latach wielu naszych rodaków postanawia spędzić swoje wakacje na półwyspie helleńskim. Trudno się dziwić, bo przecież region to bardzo atrakcyjny, choć w ostatnich latach nękany przez kryzys finansowy, a w konsekwencji polityczny, wylewający się na greckie ulice. Interesujące jest, że w naszym kraju również mieszkają Grecy, a przynajmniej ich potomkowie. Jedno z tego typu miast, które stało się domem dla grupy Greków jest niewielka miejscowość leżąca dziś w województwie świętokrzyskim. Mowa tutaj o mieście Opatów, mieście należącym niegdyś do kanclerza wielkiego koronnego Krzysztofa Szydłowieckiego, leżącym w historycznej ziemi sandomierskiej, a więc w Małopolsce. Położone jest kilkanaście kilometrów od Ostrowca Świętokrzyskiego, u podnóża pasm Gór Świętokrzyskich. W osiemnastym wieku przybyli do niego uchodźcy Greccy, których pojawienie się wiązało z represjami kierowanymi w ich stronę przez tureckie władze, sprawujące wtedy zwierzchność nad ojczyzną Homera i Arystotelesa. W mieście stanęła prawosławna świątynia, która umożliwiała przybyszom odprawianie nabożeństw we własnym, prawosławnym obrządku, została jednak przeniesiona w połowie dziewiętnastego wieku do Radomia. Dziś niejeden mieszkaniec Opatowa z pewnością posiada w swoich żyłach Grecką krew, niejednokrotnie nie zdając sobie z tego sprawy.

Witam! Mam na imię Patrycja i zapraszam Was do lektury mojego bloga. Serdecznie chciałabym Was zaprosić, ponieważ wiem, że temat wiedzy jest dla Was bardzo ważny - no bo przecież tu jesteście!
error: Content is protected !!